Mądry szef – czyli moto zarządzanie i nie tylko

Szefowie, właściciele firm, prezesi, managerowie – te stanowiska wiążą się zwykle nie tylko z prestiżem, ale też z odpowiedzialnością i presją na osiąganie coraz lepszych wyników. Dotyczy to zwłaszcza kwestii zarządzania flotą aut – monitorowanie floty to tylko jedno z wielu zadań. Jak w takiej sytuacji mogą poradzić sobie osoby z top managementu? Istnieje kilka rozwiązań na które warto zwrócić uwagę.

Łatwo już było – tak w skrócie można opisać sytuację osób odpowiedzialnych za przedsiębiorstwa. Kondycja finansowa firm, ich pozycja rynkowa częstokroć zależy od nie tylko od zdolności managera, ale także od (sprzyjających bądź nie) czynników zewnętrznych. To nie pora na składanie broni a sygnał do podjęcia walki. Pomogą w tym odpowiednie narzędzia, wiedza własna i doświadczenie.

Samochody służbowe w wersji light

Zacznijmy od modnej ostatnio problematyki związanej z flotą pojazdów. Praktycznie w każdej firmie – zwłaszcza, jeżeli nie jest to firma jednoosobowa obecne są służbowe auta. Jakie są ich plusy? Na pewno ułatwiają wykonywanie obowiązków służbowych, są benefitem motywującym pracowników i też (choć już coraz mniej) oznaką prestiżu. Teraz o minusach – samochody służbowe kosztują. Sam ich zakup to jedno, a dochodzi jeszcze kwestia bieżących wydatków na eksploatację – te potrafią rozłożyć każdy budżet, zwłaszcza jeżeli okaże się iż pracownicy korzystali z pojazdów w nie do końca autoryzowany prze zwierzchników sposób. Co robić w tej sytuacji? Na pewno jasno określić zasady w regulaminie. Zawrzyjmy tam informacje na temat tego, kto, kiedy i w jakim zakresie ma prawo korzystać z aut służbowych. Jakie są zasady? Co ma zrobić kierowca, który zaliczył np. stłuczkę? Bardzo ważne aby stworzyć pracownikom jasne zasady – dla dobra obu stron. Ważna jest też kwestia tego, czy zabieramy się za monitorowanie floty. O co chodzi? Monitoring floty gps pozwala śledzić ruch pojazdów a przez to też eliminować nadmierne zużycie paliwa.

Rotacja, leasing i inne aspekty

Kolejna kwestia – limitowanie wydatków. Warto zrobić przegląd ponoszonych wydatków. Może potrzeba zoptymalizować wydatki ponoszone na reklamę czy jakiekolwiek inne działania. Pamiętajmy o nowoczesnych rozwiązaniach. Nie wszystko do firmy trzeba kupować. Część rzeczy spokojnie można w leasing zabrać. Zastanówmy się też, czy budżetu firmy nie drenuje na przykład nadmierna rotacja pracowników – koszty ponoszone na rekrutację i wdrażanie nowych pracowników do pracy mogą być większe niż myślisz, choć niekoniecznie są one widoczne na pierwszy rzut oka. W razie problemów warto przemyśleć – i to porządnie – strategię z zakresu humas resources. Zawsze możemy też zwrócić się po pomoc do specjalistów.