Zimno, zimno i jak tu jechać?

Zima nie jest porą roku, która sprzyja kierowcom. Zresztą czy w jesienną słotę jest lepiej? Tak samo zmotoryzowanym nie służy raczej upalne lato i ostre słońce. Z zimą jest jednak ten problem, że trochę czasu trwa…zwykłe przygotowanie auta do jazdy. Jak przetrwać tę mroźną porę roku bez zdobycia mandatów i bez odejścia od zmysłów? Zobacz, jak robią to inni.

Kierowca powinien być przygotowany na każdą porę roku. To konieczne aby bezpiecznie dojechać do celu niezależnie od tego czy mamy upalny maj czy mroźny styczeń. Oczywiście, sporo zależy od doświadczenia, które zdobywa się wraz ze stażem na drodze. Warto jednak na bieżąco uaktualniać wiedzę i przypominać sobie przepisy. W natłoku obowiązków sporo rzeczy często wylatuje z głowy co może przekładać się na nieprzyjemne konsekwencje. Warto pamiętać o tym także zimą.

Widok poranny – biało i mroźno

Wstajesz rano a za oknem śnieg i mróz..dla kierowcy oznacza to jedno, konieczność odśnieżenia auta i skrobania szyb. Zadanie tyleż żmudne, co nudne i zajmujące czas – a rano każdemu się przecież spieszy. Efekt? Wielu kierowców odśnieża auto po łebkach, to samo z szybami. Tak nie można – jazda bałwankiem to proszenie się o kłopoty. Takie zaniechanie może owocować nie tylko wypadkiem czy stłuczką, ale także mandatem. I po co ryzykować? W okresie przedświątecznym wydatków przecież nikomu nie brakuje! Lepiej wydać pieniądze na przyjemności a nie na mandaty.

Opony – czyli wymiana

samochod-zimaOpony wymienione? W okresie zimowym nie ma żartów! Auto musi mieć zapewnioną odpowiednią przyczepność do podłoża, inaczej może zrobić się nieciekawie. Spóźnialscy będą pokutować u mechanika czekając w kolejce po zmianę opon. Przezorni wygrywają – kto zmieni opony w czas będzie bezpiecznie jechał do celu i nie będzie tracił czasu na stanie w kolejkach. Ostrożnie z eksploatacja auta. W zimie tradycyjnie uwaga powinna skierować się na stan akumulatora. Urządzenie to jest wrażliwe zarówno na wysokie, jak i niskie temperatury.

Nie bądź taki szybki Bill

Teraz jeszcze jedna uwaga – chodzi o dozwoloną prędkość. Nawet jeśli przepisy pozwalają na jazdę z szybkością powiedzmy 50 km/h nie znaczy, że faktycznie można taką szybkość rozwinąć. Dlaczego? Bo prędkość pojazdu musi być dostosowana do warunków panujący na drodze. Jeżeli zacina deszcz i widoczność spada do zera, to logicznym jest, że auto powinno poruszać się wolno. Chodzi tu przecież o kwestie bezpieczeństwa – tak kierowcy i pasażerów jak i pozostałych uczestników ruchu.

Źródło: yanosik.pl